Rajd Dakar 2026: Trudny pierwszy etap i kłopoty Polaków w Dakar Classic
Słynny terenowy maraton już na samym początku pokazał zawodnikom, z czego bierze się jego legenda. Bardzo trudny i wymagający pierwszy etap zakończył marzenia wielu zawodników na dobry wynik. Niestety w tym gronie znalazła się również polska załoga startująca w Dakar Classic.
Pierwszy etap Rajdu Dakar 2026 od razu postawił przed zawodnikami wysokie wymagania. Trasa, podobnie jak prolog, miała formę pętli ze startem i metą w Yanbu, a jej charakter zmieniał się kilkukrotnie. Początkowo dominował kamienisty teren, zmuszający do ostrożnej jazdy i oszczędzania opon, później zawodnicy mierzyli się z szybkimi, piaszczystymi fragmentami z niewielkimi wydmami. Na liczącym 305 kilometrów odcinku specjalnym różnice czasowe mogły rosnąć błyskawicznie — zarówno na plus, jak i na minus.

Dakar Classic: od walki o podium do brutalnego rozczarowania
Rywalizacja w Dakar Classic przyniosła ogromne emocje, ale też bolesne rozstrzygnięcia dla polskich kibiców.
Niestety, jedni z głównych polskich faworytów musieli pożegnać się z marzeniami o podium już na tym etapie. Tomasz Staniszewski i Stanisław Postawka, którzy od początku rajdu jechali bardzo konkurencyjnie, zostali wyeliminowani przez awarię skrzyni biegów w Porsche 924 i nie dotarli do mety.

W Dakar Classic pozostają jednak inne polskie załogi. Najlepszy wynik spośród nich uzyskali Tomasz Białkowski, Dariusz Baśkiewicz i Adam Grodzki w ciężarówce DAF BULL, zajmując 18. miejsce. Tuż za nimi uplasowali się Mariusz Pietrzycki i Kamil Jabłoński (19. pozycja) jadący Toyotą Land Cruiser HDJ80, a Paweł Kośmiński i Bartek Balicki jadący Mercedesem-Benz klasy G zakończyli etap na 21. miejscu.
Samochody: Świetny wynik zespołu Energylandia Rally Team
W kategorii samochodów znakomicie zaprezentował się zespół Energylandia Rally Team. Marek Goczał i Maciej Marton pojechali bezbłędny etap, kończąc go na rewelacyjnym czwartym miejscu. Dobrze spisali się również Michał Goczał i Diego Ortega (21. pozycja) oraz Eryk Goczał i Szymon Gospodarczyk, którzy po dwóch przebitych oponach dojechali na 22. miejscu. Problemy techniczne dotknęły załogę Aliyyah Koloc / Marcin Pasek, która zmagała się z awarią wspomagania i sprzęgła. Wszystkie załogi w kategorii samochodów, w których ścigają się Polacy, korzystają z Toyot Hilux T1+ Ultimate.
Challenger, SSV i ciężarówki: Solidne tempo Polaków
W klasie Challenger polskie załogi Łukasz i Michał Zoll oraz Piotr Beaupre i Jarosław Kazberuk ukończyły etap odpowiednio na 32. i 33. miejscu, przy czym druga z nich została obciążona pięciominutową karą.
W SSV dobry występ zanotowali także Maciej Oleksowicz i Marcin Sienkiewicz, finiszując na 15. pozycji, a Hassan Jameel z Maciejem Giemzą poprawili wynik z prologu, kończąc etap na 34. miejscu.
Wśród ciężarówek Darek Łysek, Jacek Czachor i Darek Rodewald kontynuują równą jazdę, awansując na 14. miejsce po pierwszym etapie.
Motocykle: Dąbrowski liderem wśród Polaków
W klasie Rally2 po kolejne świetnie zaprezentował się Konrad Dąbrowski, zdobywając bardzo dobre trzecie miejsce. Polak nie tylko ponownie stanął na podium swojej kategorii, ale także uplasował się na znakomitym 13. miejscu w klasyfikacji generalnej motocykli, potwierdzając, że jego celem jest walka o czołową piętnastkę.
Solidnie spisali się również pozostali reprezentanci Polski. Filip Grot wyraźnie poprawił wynik względem prologu, kończąc etap na 57. pozycji, natomiast Robert Przybyłowski zajął 82. miejsce. Pecha miał Bartłomiej Tabin, który stracił dużo czasu po awarii akumulatora, jednak zapowiada kontynuację rywalizacji mimo nałożonej kary.


